Dzieci nadzwyczajne

Mama, can we have placki now?

– Nie w samochodzie. – odpowiadam, wyjeżdżając ze sklepowego parkingu w stronę domu.

But mama, you always give us placki in the car!

Owszem, zdarzyło się parę razy, że nabyte w zaprzyjaźnionym sklepie na trasie do domu placki ziemniaczane pozwoliłam im skonsumować w samochodzie, gdy jęki „I’m starving” wydawały się coraz głośniejsze i coraz bardziej denerwujące, i wymagały zastosowania natychmiastowego rozwiązania awaryjnego, ale żeby od razu „always”?!

– Nieprawda. To było tylko w nadzwyczajnych okolicznościach.

– Nad-WHAT?! – wykrzyknęły z rozbawieniem prawie równocześnie.

I dawaj zabawę w „jak to, nie znacie polskiego?”, „zgadujcie teraz, co to znaczy”, a ty, mama, masz za swoją wakacyjną rozwiązłość językową i coraz częstsze rozmowy z dziećmi po angielsku!

– „Nad-zwy-czaj-ne o-ko-licz-noś-ci” – sylabuję głośniej, wolniej i dobitniej.

Hmm… sounds like something with „okulista”… – Średnia jak zawsze kreatywna.

No, it’s more like „okolica”… – produkuje się Duża. But what is „okolica” again?

Zabawa ta trwa jeszcze dobrą chwilę, tym razem ku mojej uciesze, aż wreszcie wspólnym wysiłkiem dochodzą prawie do sedna, po raz kolejny bardziej wyczuwając znaczenie z kontekstu sytuacji niż zastosowania jakiejkolwiek innej nabytej wiedzy.

Exception! It means exception!

Special occasion! – wykrzykują dumne ze swoich odkryć.

Problem w tym, że ja nie chcę, żeby wyczuwały znaczenie. Chciałabym, żeby znały znaczenie. Ale jest jak jest i biorę za to pełną odpowiedzialność.

Teraz spokojnie tłumaczę więc znaczenie „okoliczności” oraz przymiotnika „nadzwyczajny”, jak zawsze w takich sytuacjach starając się używać słów, które wiem, że znają, żeby niepotrzebnie nie zamotać się jeszcze bardziej w te, cóż…, okoliczności.

– Nad-zwyczajny, czyli ponad-zwyczajny, ponad-normalny, więcej-niż-normalny… – wysilam się, w głowie szukając odpowiednich słów.

– Rozumiem, mama – odzywa się z opanowaniem Duża, jakby chciała zaoszczędzić mi zachodu. „Nadzwyczajny”, czyli taki jak my. My jesteśmy nadzwyczajne!

 

Reklamy

3 thoughts on “Dzieci nadzwyczajne

  1. 🙂 właśnie olśniłaś mnie odnośnie mojej rzeczywistości. Rok temu moje dziecko płynnie mówiło w dwóch językach… zagapiliśmy się i teraz angielski jest wiodący… strach pomyśleć, co zrobią z moją córką w polskiej szkole. Lekko nie będzie miała.

    • Bardzo łatwo wpaść w tą pułapkę, Papugo. Póki dziecko młode, starajcie się rozgraniczać te dwa języki. Wymaga to sporo dyscypliny i nie raz my, rodzice, upadamy… lecz najważniejsze się podnosić i próbować dalej. Powodzenia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s